Od „zaraz to naprawię” do wezwania fachowca. Badanie podłużne
- mija średnio od „zaraz to naprawię” do wezwania fachowca
- 38 mies.mija średnio od „zaraz to naprawię” do wezwania fachowca
- napraw wykonuje ostatecznie szwagier
- 41%napraw wykonuje ostatecznie szwagier
- usterek naprawionych „zaraz”
- 0usterek naprawionych „zaraz”
Streszczenie
Instytut przez siedem lat śledził losy 318 domowych usterek zgłoszonych słowami „zaraz to naprawię”. Średni czas do wezwania fachowca wyniósł 3 lata i 2 miesiące. Ani jedna usterka nie została naprawiona w ciągu zapowiedzianego „zaraz”. W 41% przypadków fachowcem okazał się szwagier.
1.Wprowadzenie
Zdanie „zaraz to naprawię” jest jedną z najczęściej składanych w Polsce obietnic. Instytut postanowił sprawdzić, co dokładnie oznacza w nim słowo „zaraz”.
2.Przebieg badania
Od 2019 roku zespół monitorował 318 usterek w 204 gospodarstwach domowych. Rejestrowano moment pierwszej zapowiedzi naprawy, kolejne zapowiedzi oraz moment, w którym do domu wchodził fachowiec. Badanie zakończono w 2026 roku, choć 12 usterek wciąż czeka na swoje „zaraz”.
3.Wyniki
Średni czas od pierwszego „zaraz to naprawię” do wezwania fachowca wyniósł 38 miesięcy. Najszybciej naprawiany był kapiący kran (9 miesięcy), najwolniej roleta w sypialni (80 miesięcy). Przed wezwaniem fachowca każdą usterkę zapowiadano średnio 46 razy.
W 41% przypadków fachowcem był szwagier, w 33% fachowiec polecony przez szwagra, a w pozostałych 26% fachowiec, o którym szwagier powiedział, że „przepłacili”.
4.Dyskusja
Słowo „zaraz” należy rozumieć nie jako określenie czasu, lecz jako deklarację kompetencji. Osoba, która je wypowiada, nie obiecuje naprawy, tylko informuje, że mogłaby jej dokonać. To rozróżnienie wyjaśnia większość wyników badania.
5.Wnioski
- 01„Zaraz” trwa średnio 3 lata i 2 miesiące.
- 02Zapowiedź naprawy nie jest naprawą.
- 03Szwagier jest kluczowym elementem polskiego rynku usług remontowych.